
Opowieść
Był
sobie chłopak prosty i zwykły lecz spotkała go rzecz zaskakująca i
ekscytująca.
Mieszkał chłop miał jednego syna. Jednak nie
miał żony. Bowiem był już stary i jego żona zmarła w trakcie porodu pierwszego
syna.
Wróćmy do tematu tej nocy synowi Chłopa. A
tak dokładnie Charliemu Berkęs (Charlie był nie za dużym chłopakiem o smukłej
sylwetce twarz miał milutką oraz drobną .Był odważny ,skromny ,dobry ,miły oraz
nigdy by nie życzył nikomu nic złego) przyśniło
mu się coś dziwnego.
Były to obrazy jakby przyszłości
O czymś czego dawno już nie powinno być o
czymś co już jest legendą. Zło ,cierpienie, ból krzyczał ze strachu. Cały
spocony przez sen Charlie .Kręcił się po swoim łóżku jak dżdżownica . Nagle
wszystko ucichło jakby sen się skończył , ale nagle w jego śnie pojawiła się
twarz podłego człowieka który już dawno
temu zmarł .Człowiek ten szyderczo się śmiał i cały czas wołał powrócę zemszczę
się.
W końcu nastał ranek. Charlie obudził się cały spocony
z wielkim strachem na twarzy.
Przez
durze okno obok łóżka wlatywały jasne
promienie słońca. Charcie z wielką ulgą wstał i ucieszył się że jego sen nie
był w rzeczywistości.
Założył ubranie i wyszedł z pokoju.